Jak mi dobrze…często tak sobie mówisz?

Jak mi dobrze…często tak sobie mówisz?
Byłam ostatnio na filmie:
Jak być dobrą żoną.
Nie interesowałam się historiami kobiet na przestrzeni wieków ale takimi jak my..nie tych zapamiętanych na kartach historii,jak działał system i jaką rolę odgrywała kobieta.
Ranga Kobiety na przestrzeni wieków ewaluowała.Nadszedł czas gdy stanęłyśmy i my przy żłobie.Dziś mamy pełny dostęp do tego aby zbudować swoje zasoby..można by powiedzieć,że w końcu jesteśmy wolne…aby na pewno?
Same prawa nie wystarczą, potrzebna jest zmiana naszego patrzenia na siebie, zmiana przekonań i stanięcia w sile i odwadze przy sobie. Słuchając waszych historii jest co robić…
wciąż w tej dorosłej kobiecie kuli się mała,wystraszona dziewczynka,która nie wierzy,że można inaczej ona potrzebuje kogoś kto się nią zaopiekuje…czyli Ciebie tej która wie,że dała radę,tej która zna swoją wartość i niezależnie od sytuacji ona jest najważniejsza.Kobieto🔥czy wsłuchujesz się w siebie? Twoje ciało krzyczy od pragnień..słuchasz go?
Twoje biodra chcą tańczyć…robisz to? Czy sięgasz po swoje zachcianki?
👉Byłaś na randce ze sobą?
Dobrze mi..tak po prostu.
Wierność sobie przynosi dużo korzyści nie tylko dla siebie ale i dla otoczenia. Szacunek do siebie nie pozwolić Ci się złamać gdy ktoś lub coś będzie chciało wpłynąć na Ciebie czy twoje decyzje.
Często mówimy o wybaczaniu..
Wybaczyłaś sobie,że jesteś na samym końcu ważności?
Jest mi dobrze..bo czuje równowagę i spójność a gdy mówią mi,że jestem autentyczna jest to dla mnie najwyższa wartość..i wtedy świętuje moje decyzje,że warto było odnaleźć drogę do siebie❤️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij, bym się upewniła. że nie jesteś botem. Dziękuję. 77 + = 80