Kolejny bastion padł.

Kolejny bastion padł. Po której stronie jestem…zwycięzcy czy pokonanego? W świecie dualizmu zawsze jest jakaś strona…chcę neutralności. Wolność…co jest symbolem wolności, czym jest wolność, jak się przejawia,jak się po niej poruszać i czy na pewno jej chcemy, co chowa się za tą wolnością? Czy orzeł szybujący w przestrzeniach może być tym aspektem? Jaką historię niosą jego skrzydła? Mój bój o wolność..pragnienie czegoś niezrozumiałego, tęsknota ..hmm prowadząca do wyzbycia się czy akceptacji? Wolność..źródło istnienia. Moje centrum. Ja jestem. Jestem prawdą…w sobie. Wolność to dostęp do swojej duszy. Wolność to bezmiar..przestrzeń na zaistnienie siebie.
Poczułam chwilowy smutek…ciężko mi…ten stan przejścia..czuję w sobie jakąś niedoskonałość a przecież jestem miłością i tchnieniem duszy…więzy puściły…nie przynależę,nawet nie czuję się już rozdarta..ostatni uścisk bliskości uwolnił się…nie da się pochwycić tego co chce odejść..nie można też zatrzymać tego co musi iść dalej…nie mam się już czego złapać,przytrzymać…mieć dla siebie…nie można być wolnym nie dając wolności innym. Mogę iść dalej nikogo ze sobą nie ciągnąc..a może to ja w końcu się odkleiłam nie musząc być plastrem na czyiś ranach.Moje więzy luzowały się od dawna..dałam zgodę aby podążać za głosem duszy..tak naprawdę nie wiem gdzie kończy się ta wędrówka i kiedy…droga przeżyć, odkrywania, przemyśleń, wniosków…cdn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij, bym się upewniła. że nie jesteś botem. Dziękuję. 81 − 79 =