Prawda nie ma celu…

Prawda nie ma celu…
Szkolenie za mną…a wszystko wybrzmiewa teraz we mnie…i poniosę to dalej..dla innych…tak bez celu właśnie …bo wszystko wydarza się Teraz.
Na zakończenie doświadczylismy pięknego procesu.
Wojowniczka swojej mocy🔥
Na chwilę staliśmy się mistrzami swojego skupienia, mistrzami swojego zaufania, mistrzami swojego ducha, mistrzami swojej drogi…
Podjęłam się wyzwania przełamania deski jednym ruchem..oglądałam czasami takie sceny karate i właśnie teraz stałam przed taką 2,5cm deską,z która odważyłam się zmierzyć.
Za pierwszym razem, jednym ruchem ciała deska rozpadła się na dwie części…łzy wzruszenia…
Ani przez chwilę nie zwątpiłam w siebie…ale to nie o pewność siebie chodziło..a o moją tożsamość, którą krok po kroku buduję a zarazem jest drogą do centrum mojego Ja..
Bezsilność, która chciała być tematem tego dnia dostała swoje 5minut. Cudowne przeżycie w tamtym momencie nie było mnie i tej deski…nie było ruchu…bólu… był…Dotyk.
Coś poddało się czemuś, a może odwrotnie,a może to była właśnie jedność. Dziękuje @slawomir.rak
za tę ceremonię…choć na początku drapałam się po głowie czy to wogole jest możliwe.
👉Bezsilność, jak bardzo znana w większości ludziom…
Chętnie posłucham Twojej historii, z czym Ty się mierzysz…napisz.
Uwielbiam słowa👉klucze one mają taką magiczną moc wskazywania drogi do uwolnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.