Nocą…

Nocą… śpisz…a może szukasz marzeń..
tych, które codzienność przykryła tak skrzętnie, że prawie o nich zapomniałeś…
A może szukasz jakichkolwiek, które wypełniłyby twoją pustkę.
Nocą…szum oddechów…tych spowolnionych, utulonych w bezpiecznej przestrzeni, tych szybkich w uniesieniu pragnąc więcej…bliskości…tych na bezdechu,zmrożonych strachem i tych świadomych oddechów będących w oczekiwaniu…na nadejście poranka.
Pragnienia migoczące jak gwiazdy oświetlają drogę tym zagubionym…
Zagęszczone myśli przykrywają księżyc..jego pełnię możliwości…
Sny zdają się galopować niczym koziorożec po gwiazdozbiorze…dokąd?
Tylko przestrzeń wie…
Moja dusza nie śpi…nuci cichutko mantrę miłości…słyszę ją w swoim oddechu…zmysłami…poddaję się…
Aksamitna czerń spowiła moje ciało,
A gdy nadejdzie świt..przeciągnę się i wstanę do życia…poszukam odpowiedzi❤️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij, bym się upewniła. że nie jesteś botem. Dziękuję. 3 + 6 =