W nurcie TB

W nurcie TB. Chwilę tu mnie nie było,ale czymże jest czas. Nie było nas gdy tworzyły się konflikty rodowe a jednak przyciągają nas kilka pokoleń później. Dlaczego? ….z MIŁOŚCI aby uwolnić Coś co utknęło w danej chwili, gdzie umysł zapamiętał wszystkie szczegóły wydarzenia, które było na tyle silne aby mogło odcisnąć piętno w kolejnych latach na nas lub osób, które nieświadomie podjęły się zadania przywrócenia porządku rzeczy. To co nazwane to uwolnione…ach gdyby nie te tajemnice. Prawda obnaża i wyzwala ale do tego mistrzostwa trzeba spełniać parę warunków chyba,że jesteś tym szczęściarzem, który ma to we krwi…hmm co mamy w tej krwi ciekawego? To nasz klan rodowy…Jesteśmy uwraunkowani biologicznie, nasze zmysły karmią naszą percepcję…kolejne uwarunkowanie…Zatoczyłam koło i wolę być w dziś,w Teraz uwolniona na swój sposób….bo naszym zadaniem wciąż i niezmiennym jest odpowiedzenie na pytanie: KIM JESTEM? Dziś wracam aby porozważać w nurcie TB z nutą mojej ekspresji. Tworzę stronę aby mieć swój Przystanek na wyrażanie jak i zaproszenie Was na konsultację w nurcie rozwoju świadomości. Wracam choć wciąż byłam…przyglądałam się temu co piszecie jakie nurtują was pytania,gdy dasz przestrzeń to pojawią się odpwiedzi…mam nadzieję,że jesteście o parę kroków dalej a jeśli nie to też dobrze…nigdy nie wiadomo czy to,co się teraz wydarza i to co odczywamy,jest być może najlepszym czasem na drodze transformacji. Zapraszam na sesje indywidulane prowadzone wizualizacją..piękna podróż….lubię patrzeć jak zmienia się twarz klienta po sesji…kiedy podróżuje w czasie i może raz jeszcze wrócic do momentu gdy zostawił cząstkę siebie w trudnym momencie…wraca mając więcej siły aby ten moment uzdrowić. Dla Was JA… Jestem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.