Zatapiam się w smakach…

Zatapiam się w smakach…
w strukturze detalu..dodaję,mieszam..łączę..powstaje dzieło
Czasami dzieło przypadku…
Czasami tworzy się coś z niczego to jest dopiero kunszt…
Bo kunsztem jest to co wypływa z serca, delikatność dłoni i ta dedykowana myśl…
przepełniona miłością dzielenia się…
merci-powiedziała moja córka, choć zasugerowała budyń czekoladowy…może następnym razem…
Jesteśmy jednością,tak jak łączymy produkty i powstaje COŚ,co wcześniej jest już w przestrzeni,w myślach,w wyobrażeniu na końcu jawiąc się jako materia…tak my budujemy się idąc przez życie,eksperymentujemy,gdy się udaje świętujemy,zasada mówi: buduj z wizją końca…dziś…nie chcę być przewidywalna,chyba przychodzi taki czas gdy dajesz sobie szansę na przygodę …na zachwyt życiem takim jakim jest…bo nie mieć planu to też plan…
I to z wielkim potencjałem niż nam się wydaje…w końcu życie to podróż…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij, bym się upewniła. że nie jesteś botem. Dziękuję. 96 − = 92