Refleksje

Gdy nam coś nie wychodzi mówimy, że podcinane mamy skrzydła…ciekawe,bo kwestionujemy bycie aniołami.
Mówimy też,że życie podcina nam nogi, może właśnie po to aby na chwilę upaść. W upadku jest coś magicznego, przychodzi zaskoczenie, myśl porażki,małe zwątpienie,złość,smutek,bywa,że długo tak leżymy w swoim cierpieniu…gdy opadną pierwsze emocje,wtedy pojawiają się refleksje i zaczynasz wzrastać często ze zdwojoną siłą,zaczynasz świat widzieć z innej perspektywy i stajesz do życia jako nowy Ja. Upadamy często na kolana….czasami „na pysk” i jawi się w tym pokora od losu, bo gdy klęczysz jesteś wtedy w bezwarunkowej miłości..tam znajduje się istota rzeczy…tam wydarza się cud miłości.
Pozwól czasami upaść, opaść bezwładnie i poddać się…a wtedy z tej pustki,gdzie niczego fizycznie nie możesz się chwycić,rozumiejąc,że jesteś zdany tylko na siebie,pojawi się TO więcej,TO zrozumienie,że jest coś więcej niż samo istnienie dla bycia…gdy dasz zgodę na prowadzenie zobaczysz gdzie naprawdę jesteś.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.